Jigoo C300
Geekbuying.pl do końca tygodnia, tj. niedzieli 28 kwietnia przecenił odkurzacz pionowy Jigoo C300. Za 400 zł ciężko będzie znaleźć coś lepszego.
Jigoo C300 to prostsza wersja testowanego przez nas Jigoo C500, który zaskoczył mnie porządnym stosunkiem mocy do ssania. Cena C300 spadła do 399 zł, a dodatkowo zapisując się do newslettera sklepu możesz obniżyć cenę o 4%. Dostawa jest darmowa, wysyłka z polskiego magazynu, a gwarancja sklepu to 2 lata.
Jigoo C300 to jeden z najtańszych odkurzaczy pionowych z silnikiem na górze i z dużą mocą ssania. Realna moc ssania modelu C300 jest porównywalna z takimi konstrukcjami, jak Dreame T20 Pro, Tefal 12.60, czy Dyson V12 Slim – ok. 150 AW, a cenowo to przecież kompletnie nieporównywalne sprzęty. Gdzie przyoszczędzono?
Po pierwsze na baterii – ta ma tylko 2000 mAh, więc i czas pracy na środkowym to jedynie 20 minut, w eco 45 minut, za to nieźle wypada turbo – 10 minut. Odkurzacz nie jest specjalnie ciężki – waga poniżej 2,9 kg to niezły wynik.
Drugi punkt oszczędności to zestaw sprzedażowy – poza odkurzaczem dostajemy tylko dwie dodatkowe ssawki – szczelinówkę i ssawkę combi 2w1 z włosiem. Ostatnie oszczędności widać po stacji do zawieszenia na ścianie – nie mieści żadnego z akcesoriów.
Za to jest też sporo plusów. Model C300 ma lepszą od C500 elektroszczotkę z paskami włosia i zębami wyczesującymi, a nie punktowymi skupiskami włosia, w które plącze się sporo włosów, nie zabrakło też oświetlenia LED (4 diody).
Pojemnik na kurz o dużej pojemności jest rozbieralny, ma niezłą separację cyklonową i dwa filtry: w zbiorniku mały filtr EPA i wylotowy HEPA, wszystko jest rozbieralne do mycia, a bateria jest wypinana z opcją ładowania poza stacją. Co ciekawe, odkurzacz potrafi samodzielnie stać w pionie.
Specyfikacja Jigoo C300:
Sterujemy z poziomu prostego wyświetlacza z 3 poziomami mocy, poziom naładowania baterii jest procentowy, a dodatkowo o wybranym trybie pracy świadczy podświetlany pierścień wokół ekranu.
Jeśli szukasz taniego odkurzacza, ale z w miarę dużą mocą ssania, to za 400 zł ciężko znaleźć coś lepszego od Jigoo C300.
Może i producent nieco przesadza z parametrem 30 kPa ciśnienia ssania, ale nawet realne 25 kPa i ok. 150 AW to świetne parametry w tej półce cenowej – podobne odkurzacze bardziej znanych marek z takimi cyferkami to przynajmniej 1000 zł i więcej!
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz poradnik, jaki odkurzacz automatyczny wybrać, żeby nie żałować, oraz na TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Szukając natomiast dobrego odkurzacza koniecznie przeczytaj nasz wpis, jak kupić odkurzacz i nie stracić. Warto również zapoznać się z poradnikiem, jaki odkurzacz dla alergika warto teraz wybrać.
Zachęcam również do zerknięcia na listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych, jak również maniaKalny TOP-10 najlepszych odkurzaczy na polskim rynku oraz zestawienie najlepszych odkurzaczy piorących.
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung wystartował z przedsprzedażą na urządzenia nowej linii AGD pod nazwą AI Home. Na start…
W ofercie LG na polskim rynku jest ponad 50 lodówek. My wybraliśmy dwie najlepsze. Co…
Wraz z pierwszym tygodniem kwietnia Lidl wystartował z masą przecen na AGD pod kątem świąt…
Na polskim rynku debiutuje odkurzacz Samsung Bespoke AI Jet Ultra. To odświeżony model z linii…
Po Jurze przyszła kolej na kolejną firmę - tym razem na celowniku UOKiK jest Electrolux,…
EZVIZ RE4 Plus to prosty robot sprzątający z Biedronki, który niedawno wylądował na dobrej promocji…
Komentarze
Nie polecam tego odkurzacza, działa o wiele krócej niż podaje producent i kontakt ze sklepem jest tragiczny. Od 2 tygodni próbuje zareklamować produkt i dalej nie jest to rozwiązane. Dodatkowo na trybie eco po chwili sam się wyłącza.
Większość producentów podaje czas pracy z samej jednostki ręcznej, bez elektroszczotki, a z nią jest faktycznie sporo krócej. To standardowa praktyka.